
Pogrzeb pod dużym napięciem: dlaczego wnuczki Brigitte Bardot odmawiają… Zobacz więcej
Z dala od Francji, Nicolas Charrier zbudował swoje życie w Norwegii, gdzie wychował córki Annę i Théę, które miał z żoną, modelką Anne Line Bjerkan. Choć przez całe życie zachowywali dyskrecję, ich znakomita babcia bez wahania dzieliła się z nami nowinami o nich. „Moje wnuczki mają 30 lat. Mają dwoje dzieci w wieku 7 i 3 lat. Jestem prababcią, której potomkowie mają obywatelstwo norweskie i nie mówią po francusku. Kontakt jest trudny, ale przyjemny” – powiedziała naszym kolegom z Gala.fr w czerwcu 2020 roku.
Kilka lat wcześniej ikona kina wyznała, że nie miała zbyt wielu kontaktów z wnuczkami. „Nigdy nie widziałam moich wnuków. Nie mówią po francusku. Są wystarczająco inteligentne i dojrzałe, by wyrobić sobie własne zdanie ” – zwierzyła się w wywiadzie z Laurentem Delahousse. A odnosząc się do swoich prawnuków, dodała: „Jeśli chodzi o »dzieci «, moje prawnuki, wciąż nie mogę uwierzyć, że mam prawnuki ” .
KONTYNUUJ CZYTANIE NA NASTĘPNEJ STRONIE 

Brigitte Bardot była prababcią „trójki małych Norwegów”
Oprócz bycia babcią, Brigitte Bardot była również dumną prababcią trojga wnucząt, które widywała bardzo rzadko, jak zwierzyła się w wywiadzie z reżyserem Christianem Brincourtem dla specjalnego wydania „ Paris Match” . „Ludzie mówią, że jedna z twoich wnuczek wygląda dokładnie tak samo jak ty w tym samym wieku. Czy zdajesz sobie sprawę, że jesteś w ogóle prababcią?” – zapytała ją przyjaciółka. Na co gwiazda filmu „I Bóg stworzył kobietę” odpowiedziała: „Tak, jestem prababcią trojga małych norweskich dzieci, które nie mówią po francusku i które rzadko widuję ” .